Konkurs literacki – rozstrzygnięty

Bartosz Mróz został laureatem konkursu literackiego pt. „Nie tylko wihajster”, którego organizatorem był Wąbrzeski Dom Kultury 👏.

Gwara  chełmińsko-dobrzyńska, w swojej odmianie grudziądzko-wąbrzeskiej jest gwarą bardzo rzadko używaną. Poddana wielkowiekowemu wpływowi języka niemieckiego, a w XX wieku także poprawnego, literackiego, szkolnego języka polskiego ostała się w pojedynczych, charakterystycznych słowach i wyrażeniach, często odnoszących się do czynności i przedmiotów codziennego życia, które z racji zmian zachodzących w otaczającym nas świecie wychodzą z użycia, a co za tym idzie – także z języka. Autor w swojej „Legendzie o Gorzuchowie” doskonale zrozumiał naturalność występowania tej gwary. Jego opowiadanie toczy się w małej pomorskiej wsi w realiach XIX lub I połowy XX wieku. Użyte słowa, charakterystyczne dla mieszkańców okolic Grudziądza i Wąbrzeźna, obracają się wokół czynności domowych, społecznych i prac rolnych. Słowa gwarowe oddają naturalność języka bohaterów, Gorzysława, jego matki, potencjalnego teścia i konkurentów do ręki ukochanej Ewy – mamy pole, dom, kościół wiejski. Nie jest to język sztuczny, wplatany na siłę, ale naturalnie wypływający z sytuacji, przemyśleń, charakterów i profesji głównych postaci. Autor używa nie tylko słów powszechnie używanych, jak jo, ino, fertyś czy fleja, ale wydobywa z literackiego czy też słownikowego lamusa takie określenia jak gzub czy wycwancygwać. Bartek Mróz zdaje się być doskonałym topografem literackim, którego porównać można do języka Elizy Orzeszkowej – odniesienia położenia potoku w sarnowskim wąwozie, sąsiedztwo wsi Wałdowo i Błędowo oddają w pełni rzeczywiste położenie tych miejsc. Przyjmując formułę legendy (jakkolwiek wymyślonej na potrzeby tekstu literackiego) doskonale pokazał zasadę, że w każdej legendzie jest ziarno prawdy, co widać nie tylko w topografii, ale i w etymologii zarówno Wałdowa jak i Gorzuchowa. Przy całej poprawności języka gwarowego, włożonego w usta bohaterów, autor wplótł gwarę także w język używany przez trzecioosobowego narratora; stanowi to o odwadze literackiej autora, zabieg ten bowiem wiąże się z ryzykiem sztuczności całego tekstu – ryzyka, z którego Mróz wyszedł obronną ręką.  Akcja „Legendy…” toczy się wedle prastarych praw obowiązujących w gawędach i opowiadaniach – po przedstawieniu sytuacji następuje zawiązanie akcji, perypetie bohatera aż po szczęśliwe zakończenie. Autor skorzystał tu z motywu znanego z środokowoeuropejskich baśni i legend znanych i spisywanych od czasów romantyzmu: oto główny bohater, biedny i wykluczony ze społeczności, dzięki uczciwości i odwadze zdobywa rękę ukochanej, zaś pycha i pewność siebie lepszych, bogatszych, zostają ukarane, a oni sami otrzymują lekcję pokory. Dzięki temu tekst pozostaje wierny swojemu miejscu na literackiej mapie świata, poprzez język oraz kreację akcji i bohaterów. Jednocześnie „Legenda o Gorzuchowie” przy wszystkich walorach literackich pozostała wierna konwencji tekstu opowiadanego, który ma mieć walor wychowawczy, moralizatorski. Wychwalona cierpliwość, uczciwość Gorzysława zostaje nagrodzona, pokazane jest, aby nie tracić wiary, ale walczyć do końca, choć jest się przekonanym o własnej porażce. Tekst na wysokim poziomie literackim, z pełną poprawnością gwary i prawdy historycznej, zgodny z konwencją legendy z pewnością zasługuje na najwyższą nagrodę konkursu, a także na publikację i wykorzystanie w edukacji regionalnej.
Paweł Becker – przewodniczący jury